Obroża czy szelki

Kupując psa prędzej lub później staniemy przed dylematem - czy wyprowadzać psa w szelkach czy też w obroży.Obie formy wydają się być dobre, jednak pieski rasy maltańczyk i chihuahua z uwagi na warunki anatomiczne (wystająca i rozbudowana klatka piersiowa) powinny być wyprowadzane w szelkach. Zakładając pieskowi obroże narażamy go na "podduszanie".

Oczywiście szczeniaczek po przywiezieniu do nowego domu powinien mieć ubraną od razu obrożę, tak aby oswoił się z faktem, że ma "coś" na sobie. Przyzwyczai się do faktu, że zakładamy mu coś na szyję i zdejmujemy. Z czasem skojarzy ten fakt ze spacerem i bez problemu da sobie założyć całą "uprząż".
Ważnym jest, aby pies każdego dnia miał założoną obrożę z przypiętą adresówką (jest to plakietka lub przywieszka z danymi zwierzęcia i właściciela - najczęściej imię psa, adres właściciela i telefon kontaktowy). W sytuacji zagubienia zwierzaka potencjalny znalazca będzie mógł skontaktować się z właścicielem psa.
Na spacery jednak zakładamy psu szelki, które nie krępują ruchu psiaka, ale też nie powodują samoistnego przyduszenia zwierzęcia. Maltańczyki i chihuahua mają tendencję do "ciągnięcia" na smyczy, a więc w sposób szczególny narażone są na podduszenie. Prowadzenie zwierzęcia "ubranego" w obrożę spowoduje, że będzie on charczał w czasie spaceru.
Oczywiście wybierając się na krótką przechadzkę albo prowadząc psa na smyczy tylko przez chwilę, można skorzystać z przypięcia smyczy do obroży. Jednak na dłuższe spacery polecam szelki.Ważnym jest, aby szelki takie podszyte były skórkopodobnym tworzywem, w które nie będzie zaplątywał się w sierść psa. Należy je odpowiednio dopasować do gabarytów zwierzęcia, aby nie były zbyt luźne ani zbyt mocno upięte. Jednocześnie do szelek przywieszamy adresówkę, która pozwoli zidentyfikować właściciela psa w sytuacji, gdy zwierzak się zagubi.